Red Orchestra AK.PL
Nawigacja
Szukaj
Forum Steam
Forum Strony
Serwer TS3
Download
Galeria
Linki
Filmy
Kontakt
Wydarzenia
Kategorie Newsów
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 30
Nieaktywowany Użytkownik: 0
Najnowszy Użytkownik: Steiner
Oficjalna strona RO
Oficjalna strona RO2
Oficjalna strona RS2
Red Orchestra.PL
__________________________
Awatary AK
 Atak na Szydłów
Newsy

Atak na Szydłów

 

14 sierpień roku 1944 roku

 

       Dzień zapowiadał się zwyczajnie. Wzeszło słońce, niebo było bezchmurne. Nic nie działo się aż do późnego południa.

       Z dala słychać było silnik. Straż podniosła głowy i przygotowała karabiny. Zauważyli Opla-Blitz całego podziurawionego od kul, wybuchów, odłamków. Gdy podjechał słychać było zmęczenie silnika oraz sprzęt walający się w środku. Z środka wyszli zakrwawieni żołnierze wehrmachtu, poprosili o wodę i parę opatrunków. Szofer odprowadzający pojazd spostrzegł nieżyjącego sanitariusza. Wieczorem wszedłem do namiotu, gdzie pili piwo nowoprzybyli żołnierze. Z wrodzonej ciekawości spytałem skąd przyjechali, a oni opowiedzieli mi przygodę jakiej dotąd nie słyszałem.

N..na.. nazywam się „Kwiatkowski”, tak, pamiętam. Byliśmy razem w jednym plutonie żołnierzy. Nasz dowódca kazał pobrać broń, podjechałem oplem pod skład amunicji i załadowałem ładunki wybuchowe. Nasz dowódca „Dziustek” w odprawie opowiedział nam o celach misji.

-Mamy pojechać do wsi Szydłów, a raczej małego miasteczka obudowanego średniowiecznymi murami. Rosjanie nie zdążyli przysłać tutaj ciężkiego sprzętu. Mamy zniszczyć prowizoryczny skład amunicji, zabić sierżanta, pozyskać dokumenty i odjechać tam skąd przybyliśmy. Jesteśmy tylko jednym z oddziałów atakujących to miejsce. To nie będzie trudna misja.

Mówca zatrzymał na chwile swoją opowieść, wspominał pewnie swoich kolegów z oddziału, ale co się z nimi się stało? Szeregowy, którego nazywał „Yurek” co chwile popijał piwo, i spoglądał na mnie. W jego oczach ukryte było szaleństwo. Co wojna robi z ludźmi? Po krótkiej przerwie kapral kontynuował.

Pojechaliśmy w sześciu, minęliśmy kapliczkę i zniszczonego sdkfz-ta. W oplu słychać było śpiew i żarty. Nagle dowódca kazał mi się zatrzymać. Wyszedł z opla, przetarł oczy, wyciągnął lornetkę i zobaczył. Zobaczył cały zniszczony niemiecki oddział, trup na trupie. To musiał być szokujący widok dla tak młodego podporucznika. Postanowiliśmy wysiąść z wozu. Dziustek wraz z szeregowym „Ottem” i starszym szeregowym „Franciszkiem Dolasem” poszli po lewej stronie. My zapaliliśmy papierosa i rozmawialiśmy. Był z nami młodziutki sanitariusz który dopiero dołączył do wojska. Nie pamiętam jak się nazywał ale mówiliśmy na niego „Husaria”. Nim wypaliłem papierosa do połowy usłyszałem strzały z maxima. Husaria padł na ziemie jak długi, nie dostał lecz pierwszy raz słyszał wystrzały poza strzelnicą. Nim skończyłem papierosa podbiegł do nas Franek z widomością od Dowódcy: „Mamy przedostać się na wschód zdjąć stanowisko Maxima!! Dowódca z Ottem zostali odcięci!!”. Zabrałem mój pistolet maszynowy, zabrałem Franka i Yurka. Szbyko przedostaliśmy się za wzniesienie i doszliśmy do drogi. Na szczęście jednym długim susem nasz dowódca zwycięsko uciekł spod ostrzału. Zabrali sanitariusza i poszli za nami. Pod ogniem CKM-ów dostaliśmy się na wzgórze i skutecznie ostrzelaliśmy ich pozycje. Niestety tutaj walka się nie kończyła. Byliśmy na straconej pozycji. Jeżeli byśmy mieli rzucić się do szarży ja ci szaleni Rosjanie, z pewnością zginęlibyśmy. Krążyliśmy wzdłuż wysokich murów. Każdy był skupiony. Nagle, strzał, Otto dostał, sanitariusz próbował mu pomóc lecz nic nie zdziałał. Zdesperowany medyk w furii rzucił się do ataku lecz gdy tylko się wychylił dostał. Rana była głęboka a żołnierz nieprzytomny. Zapakowaliśmy go na ciężarówkę licząc na szybki powrót do bazy. Szybko przebiegliśmy przez bramę lecz to nie podziałało. W tej szaleńczej akcji dostałem ja, nasz dowódca oraz Franek. Znaleźliśmy wreszcie miejsce z którego można było prowadzić ostrzał. Z trzęsącym się rękami zabiłem Rosjanina, Wszyscy przebiegliśmy dalej. Zauważyliśmy Opla i ten stos trupów, a także sprawców całego wydarzenia. Dziustek i Yurek zabili ich szybką serią. Musieliśmy przezbroić się w granaty na trupach, im już były niepotrzebne. We 4 zaczęliśmy rzucać granaty za mury, słyszeliśmy jęki wielu Rosjan. Gdy odwróciłem wzrok po mój karabin wyskoczył na nas Rosjanin. Yurek z Frankiem uratowali mi życie. Nasz dowódca dzielnie prowadził nas przez całe miasto. Widzieliśmy wiele, zabiliśmy wielu wrogów, każdy strzał był wyjątkowy- dawał życie i je odbierał. Nagle seria z ppsh i krzyk Franka. To był niestety celny strzał. W furii pobiegliśmy zemścić się na sowieckim żołnierzu ale dla Franka było za późno. Było nas już tylko trzech: ja, Yurek i Dziustek. Znaleźliśmy budynek administracji. Zabiliśmy parszywego sierżanta i zabraliśmy dokumenty. Wracając nadal czujni poczuliśmy jak ziemia się trzęsie. Wystawiając głowy zza okien zobaczyliśmy zieloną lufę wystającą zza bramy. Spierdzieliliśmy na wszystkie kąty. Ja i Dziustek wzięliśmy granaty. Wszyscy w szoku podążali wzrokiem za czołgiem. Podjechał do nas, wiedzieliśmy że to już koniec, nagle Dziustek pełen brawury rzucił się z granatem na czołg. Wielki wybuch. Wybuchła amunicja czołgu. Niebezpieczeństwo minęło, ale, nasz dowódca, nie było co zbierać. W miasteczku mogli być nadal Rosjanie. Zadecydowaliśmy że doprowadzimy to do końca, zabraliśmy 6 kilogramów ładunku wybuchowego i podjechaliśmy pod skład amunicji. Z drżącymi rękami stykałem kabelki przy ładunku wybuchowym. Uciekliśmy za zabudowania. Yurek pociągnął za wajchę i nastąpił wielki wybuch widoczny z paru kilometrów. Musieliśmy uciekać na zachód, tam gdzie nasza granica. Razem z dogorywającym medykiem na pełnym gazie tym oto oplem

Spytałem się Yurka co może na ten temat powiedzieć. Ten wypił piwo do końca, wziął oddech i powiedział „Piekło”

       Obydwie opowieści oddawały powagę sytuacji, poruszyła mnie ta opowieść o ataku na Szydłów z której wyszli cało dwaj żołnierze. Odwaga, bohaterstwo, oddanie i służba.

~Płk.Kwiatkowski

 Komentarze
Brak komentarzy.
 Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
 Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Rejestracja
Zanim się zarejestrujesz przeczytaj to: *Link*
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Hymn AK
Nasz kanał YouTube
www.youtube.com
___________________________
Grupy Steam
___________________________ * Red Orchestra AK.PL
www.steamcommunity.com
___________________________ * Polska społeczność RO2
www.steamcommunity.com
___________________________ * Polska społeczność RS2
www.steamcommunity.com
___________________________

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | fashiontrends.icu | frmode.eu